środa, 05 listopada 2008
niestety. z racji tego,że strona przestała odpowiadać na nasze żądania,wciąż się zawiesza i odmawia współpracy,musielismy się przenieść na: kukunia.smyki.pl bardzo przepraszamy i... ZAPRASZAMY! Hania, Mama&Tata
czwartek, 30 października 2008
Hanka dzisiaj była na szczepieniach. Od samego ranka była bardzo pogodna i chyba nie wiedziała co ją czeka. A czekało ją użeranie się z Polska Służbą Zdrowia. Podjechaliśmy pod przychodnię,buziaki dla taty który szedł do pracy i wchodzimy do środka.A tam? Oczywiście nieustający od maja remont a do tego kolejka na kilkanaście osób. Jedna kolejka do pokoju pielęgniarek gdzie trzeba dziecko zważyć,zmierzyć i wydać kartę. Gdy się wyjdzie trzeba stanąć w kolejce do lekarza,który zbada i powie czy niunia się nadaje do szczepienia czy nie bardzo. No i gdy się już uda tam dostać i wyjść to trzeba znów iść do kolejki do pokoju pielęgniarek na uciążliwe szczepienie. Mama Hanki uznała że weźmie ją na rękach pbo to przecież raz dwa. Niestety,niunia się pociła,zasypiała na rękach i denerwowała ,bo żadna z tam obecnych Pań chyba już nie pamięta jak to jest gdy ich dziecko (ocbecnie w wieku ok7-14lat) ma niecałe pół roku i jak same miałynadzieję wchodzić bez kolejki. Także mama Hanki jak i 3inne mamy z dziećmi w wieku podobnym do Hanki,czekały aż wszystkie Panie ze starszymi dziećmi się dostaną do lekarza. Jeden Pan nas przepuścił. JEDEN! Hania gdy już usnęła na rękach babci,która na całe szczęście dołączyła do nas wracając z pracy,została obudzona doustną szczepionką a potem igielkami. Było trochę płaczu ale była grzeczna i dzielna! Jestem z niej dumna. Teraz na szczęście śpi,ale czego się spodziewać po ponad 2 godzinnym pobycie w kolejkach. Ehhh.. A na zdjęciach dziś Hania podczas obiadu :) 


Aha! i wydarzenie nie lada!Tata dziś jako pierwszy był świadkiem nowej umiejętności swojej córki: mianowicie Hanka po raz pierwszy,leżąc na brzuszku podniosła dupkę do góry :D
poniedziałek, 27 października 2008
Witajcie! :) JEsteśmy z nowinkami po troszkę dłuższum czasie. Dużo się działo ostatnio, była wycieczka po sklepie z Hanią, była wizyta sobotnia u babci Ani i dziadka Andrzeja,gdzie malutka się bawiła,polatała troszkę, wzięła udział w sesji zdjęciowej i nawet pospała i pojadła :) Z nowinek też jadła ,nasza słodka misia, pierwsze swoje jabłuszka ze słoiczka,które jej przypadły do gustu i chyba w coraz to większej ilości będą wchodziły do menu :) Niecierpliwie czekamy na przyjazd cioci Karoliny,bo Hania baaardzo dawno jej nie widziała i czeka aż ciocia na ręce weźmie i ciepło przytuli :)) A teraz troszkę zdjęć: 
Dzisiaj w drodze na wieczorny spacerek :) 
Tutaj zaraz po popołudniowej drzemce :) 
A tu u babci na pleckach, odkrywamy nowe perspektywy zwiedzania świata :))
piątek, 24 października 2008
ociekające sława kangurzyce w lokalnej gazecie :)))) 
tu pierwsze po lewej :)
czwartek, 23 października 2008
Dziś krótko. Maleńka rośnie i rwie się do siadu. Katarek który się przyplątał jeszcze jest ale miejmy dzieje ze minie. Jutro pierwszy posiłek : kaszka na mleczku :) A tak wygląda nasz Skarb w bluzeczce od tatunia :)
niedziela, 12 października 2008
codzienne zmagania ze światem
mała fotorelacja z ostatnich dni. mała jest cudowna i piękna! :) ale jakże inna mogła być z połączenia bystrej eks fotomodelki z przystojnym i intrygujacym eks barmanem...? [ha ha ha to o nas niby:)] ...no tylko sliczna Punia! :) 



Ah ta nasza córeczka. Jak ciężkiego dnia byśmy nie mieli,jak bardzo zmęczeni lub zdenerwowani byśmy nie byli,jak bardzo by nas cos nie bolało,ona zawsze sprawi że na naszej twarzy pojawia się uśmiech, wywołuje to swoim usmiechem,lub jakąś miną, czasem po prostu samym spojrzeniem :) 12godzin na uczelni w zeszły weekend pokazało mi jak moge za nią tęsknić,niby jeden krótki dzień,niby tak szybko zleciało,ale dla mnie ciągnęło się to w nieskończoność, dzwoniłam,pisałam,chciałam wiedzieć jak się czuje, co robi.A gdy już wróciłam do domu po zajęciach późnym wieczorem,karmienie jej było piękną zapłatą za cąły dzień czekania - moje dziecię wtulone we mnie,ciepłe i...głodne prawdziwego mleka :D - Misia już nie je tak często.
- Ma ulubione powiedzonka zapisane w linkach.
- I ładnie przesypia noce
- Oczy stają jej się coraz bardziej brązowe.
- Nadal zachwycają ją dzwoneczki,ale teraz też inne dźwięki.
- Boi się: kruków, motocykli, autka z grzechotką (betoniarka) i młotów na budowie :))
- Solidaryzuje się z innymi dziećmi: jak one płaczą - ona też musi :)
- Jest bardzo towarzyska,uwielbia siedzieć,zwłaszcza jak przyjdą goście z nami w pokoju,lubi tłok,jak się rozmawia,
- a ponad wszystko lubi towarzystwo innych dzieciaczków :)
Jesteśmy dumni i wyspani (zazwyczaj) wszyscy :) -dziś pierwszy raz też posadzona 'jak człowiek' podpierała się trzymając za nóżki a potem nieśmiało gibnęła na boczek lub bruzuszek. wyobraźcie to sobie. słodkie prawda? :) -
wtorek, 07 października 2008

Czyli słodka drzemka :) 
Nasze bystre oczko :)
Podczas motana,w pełni szczęscia :) Taka mała fotorelacja. Z nowinek: - byłyśmy w poniedziałek na wywiadzie do Expressu Ilustrowanego dotyczącego noszenia w chustach własnie,gdy zgazeta się ukarze na pewno damy znać :)
- Hanka sięga już śmiało,leżąc na brzuszku po swoje piękne zabawki, sięga,łapie i trzyma mocno czasem śliniąc.
- często po jedzeniu (wtedy gdy nie śpi) leży na brzuszku z głową podniesioną (pozycja na foczkę) i patrzy na mamę lub tatę (siedzących przy niej czy też piszących coś przy komputerze jak w chwili obecnej :))Parzy i nic się nie odzywa,po prostu obserwuje, a czasem śmieje się w głos albo krzyczy na nas,że tak długo musi leżeć w jednej pozycji :)))
- je już rzadziej,nie co godzinę w końcu jest troszkę czasu dla siebie, w nocy je już tylko raz,maksymalnie 2 razy czasem jej się zdarzy. Takie rzadsze jedzenie w ciągu dnia pozwala na wszelkiego rodzaju wycieczki :)
wtorek, 30 września 2008
'Kung fu panda' to pozycja w jakiej najczęsciej sypia nasza żabka :) Wygląda ona następująco: choć chyba bardziej to taniec hawajskiej tancerki :) tak czy inaczej leżaczek przyszedł a mała polubiła i jego i wibracje z niego płynące (to był dla niej mały szok,oczy zrobiłą wielkie) wstawiamy jeszcze zdjęcie które wygrało nasz rodzinny konkurs pod tytułem 'mina miesiąca',a wygrywa: :))))))
niedziela, 28 września 2008
Lezaczek jeszcze nie przyszedł. Będzie pewnie najpóźniej we wtorek. Dziś dzień minął bardzo szybko i słonecznie. Gdy mama 'handlowała' swoimi wyrobami na spacerze,tata spacerował z Hanką w wózku która bacznie mu się przyglądała (no i tej żabie co tam tak wisi i tak się fajnie dynda). Potem rodzice wrócili mała została nakarmiona i posiedziała z dziadkami gdy rodzice buszowali po markecie :) Jutro wraca babcia Ania z dziadkiem Andrzejem z wiedeńskich wojaży więc na pewno nasze słonko odwiedzą, albo słonko pojedzie do nich :) Już dziś rodzice planowali co by tu jej kupić na gwiazdkę...hmmm...Haniu szykuj się na coś EKSTRA! Aha P.s mama pragnie się pochwalić że egzaminy wszystkie zdała mistrzowsko i zaczyna kolejny rok na studiach z czystym sumieniem :D Nasza żaba na macie :))
piątek, 26 września 2008
Z radościa kupiliśmy małej matę edukacyjną licząc że mała w końcu się czymś zajmie :) No działa działa, jutro przyjdzie pewnie leżaczek zakupiony przez dziadka Leszka, dla jej przyjemności i zabawy :) A prezenty wyglądają tak: 
a leżaczek tak: 
Mała jest jak na razie zachwycona. Dziś był pogodny dzień,bardzo dużo słońca także pozwoliliśmy sobie na dłuższy spacerek,a fotorelacja o tutaj: 

a tutaj na zyczenie zblizenie mamy w nowej fryzurze (wygodne baaardzo wygodne, polecam :D)
Dumni rodzice, szczęśliwa rodzinka, mała coraz więcej śpi w nocy,coraz rzadziej je w nocy, praktycznie juz tylko jeden posiłek o 6 :) W weekend może gdzieś podjedziemy,jakaś palmiarnia? zoo? może manufaktura by zakupić coś ślicznego małej? :) Zobaczymy, ostatnie dni urlopu taty i pewnie jedne z ostatnich tak ciepłych i słonecznych, wczoraj tata Hanki coś odkrył,ale o tym na razie szaaa. Jak się wyjaśni czy tata dobrze się domyślał to napewno zrobimy update. Pozdrawiamy :)
wtorek, 23 września 2008
Witajcie drodzy czytelnicy :-) Niunia jak zwykle coraz to większa, z każdymi zdjęciami i opisami jest coraz to 'doroslejsza' :)) Rodzice w domu, mama się egzaminuje, tata urlopuje, a Hanka jest szczesliwa ze wszyscy ciągle razem ;-) I że mogą ją nosić, wozić, zabawiać itd itp :) Ma kilka nowych zabawek, kilka ubranek i kilka nowych umiejętności. A tak oto wygląda nasza niunia: (jak zwykle przepięknie) 
Niunia w trakcie relaksu na kanapie. 
Tutaj noszona przez mamę (to może szok, fakt, mama ogolona) 
A tutaj w łóżeczku, nerwuska, pięsci zaciśniete i heja :)
sobota, 06 września 2008
Fotorelacja, dnia wczorajszego :) 


Są takie rytułały... owszem,są obecne w naszym życiu,niektóre od dawien dawna a niektóre zrozumiałam dopiero dzis. Takimi rytułałami są gaszenie światła w okolicach 21-22, oraz fakt że naszą marudę trzeba przed karmieniem (tym zaraz przed snem) troszkę pozabawiać polulać i pobujać aż stanie się senna i wtedy 'zasiądzie do stolu' :) w innym wypadku są krzyki niemożliwe i prężenie i w ogóle dzika histeria, która czasem daje mamie w kość. Ale jesteśmy dzielne obie,mama buja,Hania spi :) Jest jeszcze jeden taki rytułał...mianowicze notoryczne zagadywanie mnie po jedzeniu :) W pewnej chwili Hanka przestaje jeść, patrzy się na mnie tymi swoimi ślicznymi oczkami (tu nastepuje uśmiech albo i nie) i mówi po swojemu i "guuuuuuu" i "gaaaaa" i "łeeee" :)) Przerózne rzeczy wygaduje ta nasza królewna,ale...o co jej chodzi naprawdę? Nikt prócz niej,na razie tego nie wie :) Pora juz pozna, mała ululana,najedzona spi slodko i mruczy czasem,a mama zgłodniała,moze czas na baaardzo późną kolację? :) Pozdrawiamy wszystkich i machamy piękną stopą, o taką... a tutaj z mamusią :)
piątek, 05 września 2008
PRZYSZLA TOREBKA, rzecz jasna mama Hanki jest wniebowzięta i uwielbia tą torbę ponad wszystko. Nabrała też weny twórczej do swojej kolczykowej pracy i robi i robi i zdjęcia wstawi niebawem,najpewniej dziś. Poza tym? Dzidzia,forum,dzidzia,forum i drugie forum i trzecie i dzidzia :D Na prośbę czytelników wstawiam zdjęcie jakże dużej już i radosnej brombulki :D Sliczna ta nasza coreczka ;))
wtorek, 02 września 2008
...
* Grzywka scieta, * torebka kupiona (czekamy az przysla.moze jutro? kto wie) * nauka w toku * a Hanka nakarmiona po tysiąc kroć :D Odkrywamy codziennie jej coraz szersze usmiechy, jej nowe pasje i zainteresowania - np. dzwonki w przedpokoju,uwielbia ich sluchac,uwielbia na nie patrzec i usmiecha sie szeroko :) Do tego dochodzi nowe zainteresowanie a mianowicie - glosne mlaskanie bez powodu i pochlanianie wlasnych piąstek.No i gadula sie zrobila,wspaniale i duzo ze soba rozmawiamy :) Do tego jest bardzo towatrzyska ostatnio bylismy w sobote u sasiadow na malej imprezce bardzo byla grzeczna i komunikatywna,nawet troszke spala u nich a jak wrocilismy do domu to jesc i spac :) Nasza slodka królewna ... :)
piątek, 29 sierpnia 2008
ohy i ahy.
a co by bylo gdybym sciela grzywke? - mysli mama. a co by bylo gdybym cos zjadla? - mysli Hania. a co by bylo gdybym kupila sobie nowa torebke? - mysli mama. a co by bylo gdybym cos zjadla? - mysli Hania. a co by bylo gdybym sie wziela za nauke? - mysli mama. a co by bylo gdybym cos zjadla? - mysli Hania. i tak nam sie zycie kreci ;)) haslo na dzis: NON STOP CYC :) Hania nas lekko 'terroryzuje' placzac zeby dostac cycka na pocieszenie :D cwaniara mala rosnie. a my? szczesliwi patrzymy jak rosnie i rosnie. i czasem wiecej nic nie potrzeba tylko na nia patrzec...i patrzec i tak mozna pol nocy, zwlaszcza jak spi :) a mama i tak wszystkie te plany wyzej wymienione spelni. Obetnie grzywke,kupi torebke i ostro do nauki! Zaczelam sie rozgladac po stronie EKODZIECIAK (w linkach),mozna sie dowiedziec kilku fajnych rzeczy,poczytac ciekawostki i nawet ksiazke zamowic (juz hurtowo kupujemy na forum) a ja? moje kolczyki robie, takze Karci,Szmerkomamie i Sunvill takze serdecznie polecam: http://nosisie.blogspot.com - nowosci w przyszlym tygodniu po dostawie zamowionego towaru :)
wtorek, 26 sierpnia 2008
zamotane :)

Hania uwielbia siedziec w chuscie (na cale nasze szczescie)! Po chwili zasnela i tak spi juz 45minut! :) A jak slodkooo mruczy :) Sni jej sie cos dobrego :D A mama ma w koncu wolne rece i moze sie zajac kolczykami :D http://nosisie.blogspot.com :) taka mala reklama. ____________________ update: pierwszy spacer zaliczony,pol godzinki spala a godzine ogladala wszystko dookola,koniki,drzewa,ludzi... :) i radosnie sie usmiechala :) cudo!
niedziela, 24 sierpnia 2008
:)
Pogoda dopisala,niedzielny spacer z mamą się udał,a skonczyl zaraz przed ulewą. Godzina ponad, smętnego przechadzania się i patrzenia z dumą i szczęściem na swoje dziecię :) Bardzo fajnie. We wtorek przyjezdza chusta!! :D ibedziemy sie motac! :D jejku,jak to nam troszke zycie ulatwi,zwlaszcza teraz gdy za chwilke egzaminy a ja zeby sie pouczyc wychodze na godzinny spacer. No ale daje rade :) Jednym slowem wszystko u nas gra jak ta lala :) Hania rosnie i pieknieje, coraz wiecej z nami rozmiawia i sie usmiecha radosnie :) Nasz Skarbeniek :*
wtorek, 19 sierpnia 2008
dumna mama jest wtedy kiedy patrzy na swojego uśmiechnietego bobasa który najedzony, odstawiony od piersi uśmiecha się od ucha do ucha i robi takie slodkie oczy ze szok!! a gdy niuna doda do tego kilka slow po swojemu to wtedy wlasnie mama jest najbardziej dumna.
piękne początki. a nie tyle początki co strona lekko przeniesiona,ze wzgledu na mozliwosci pisania (a czasem wena jest i to jaka!) nasza kochana Hanka rosnie w oczach. radosnie się już do nas uśmiecha i nie obce jej są słowa "gu" czy też "ga" mama szpera po internecie szuka pomyslow, tkanin, materialow albo gotowca. bo na chuste poluje nieustannie. dluuugie godziny spedzone na forach internetowych owocuja mnostwem pomyslow w glowach. moze juz niedlugo bedzie taki skarb u nas w szafie lezal i miejmy nadzieje Hance sie spodoba :)
a tymczasem dobiega konca slodka drzemka i chyba czas na zabawe :)
|
Zakładki:
A takie powiedzonka:
Absolutnie ważne daty:
Fora/strony
Nasze
Osoby
|